Blogg

RSS
  • i po balu...

    9 okt 2009, 21:29

    na Graf Hotel trochę się spóźniliśmy (korki w Wa-wie mogą naprawdę wykończyć) ale z tego co zdążyłem usłyszeć były to znane hity super zagrane w aranżu GH .
    Niestety frekwencja publiki mizerna , pod tym względem również niewiele się zmieniło po wejściu Orbity Viru ( żona ma na Ich punkcie pierdolca ) ale chłopaki nie zrażeni niczym odwalili kawał porządnej roboty ( Barykada wyszła zajebiście ) a mała furia zakończyła ten wieczór . Dzięki .
    Jackowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia ,,,,,