• Śniegowisko

    9 feb 2007, 10:28 av _Owca

    Eklektyzm.
    Zabija mnie jego brak we współczesnych mediach.
    Jak mawia czaro 'Trzeba się interesować wszystkim po trochu'. Nie sposób się nie zgodzić.
    Tylko dlaczego przy takim postępowaniu człowiek jest narażony na presję schlebiania cudzym gustom?
    Moje święte prawo do negacji i koliduje nieco z (uwaga trudne słowo) hipokryzją faktu, że jednak nie lubię jak ludzie negują to co JA uważam za słuszne.
    Staram się swoje hitlerowskie zapędy nieco ujarzmiać, ale wrodzona apodyktyczność krzyczy: "Przecież Muse są genialni!!!"
    Z tego wszystkiego czasem po prostu się nie odzywam.
    I też źle.
    Bo ja naprawdę wielu rzeczy nie lubię z nieuzasadnionych przyczyn.

    Staram się jednak zachować jako taki subiektywny obiektywizm i nikogo niczym nie katując stwierdzam z całą stanowczością, że w tym tygodniu polecić mogę nieco sennie i nieco śnieżnie:


    Unintended
    One And One
    Children Of Sanchez
    Everytime We Touch
    You're Not Alone
    Spinning the Wheel
    Spider's Web
    Sick and Tired
    Hurt
  • Damals und heute

    18 jan 2007, 10:20 av Colinette

    In den 90ern und frühen 2000ern habe ich immer mit der Fernbedienung in der Hand Radio gehört, mit dem Finger auf der Record-Taste, und auf diese Weise jedes Jahr mindestens eine Mixkassette mit meinen ganz persönlichen Hits des jeweiligen Jahres erstellt. Da Kassetten aber kein Speichermedium für die Ewigkeit darstellen (leiern! Bandsalat! Mein Kenwood-Doppelkassettendeck von 1991 - damals mein ganzer Stolz: man konnte Kaufkassetten kopieren!! - geht so langsam auch in die Knie!), bin ich dazu übergegangen, meine Hits des Jahres einzeln bei iTunes zu kaufen (oder, falls ich mir sowieso die ganze CD des jeweiligen Künstlers zugelegt habe, sie in iTunes zu importieren) und auf eine CD zu brennen. Auf den CDs mit den Hits des Jahres, die man so kaufen kann, sind ja immer mindestens die Hälfte Lieder, die ich gar nicht will oder noch nicht mal kenne.

    So nach und nach werde ich mir auch einige der Songs kaufen, die sich auf meinen alten Mixkassetten befinden…